Biały nalot na liściach czerwonego klonu
Klony to przepiękne drzewa, większość z nas ma nie jedną odmianę w swoim ogrodzie. Dziś mowa będzie o białym nalocie na klonach czerwonych. Nadchodzi okres jesienny, wilgotność wzrasta a nasze drzewo coś zaatakowało. Co robić aby temu zapobiec? Może to nie pierwszy rok, tylko kolejny raz. Liście z białym nalotem szpecą, co roku borykamy się z tym samym wyzwaniem.
Nasz tajemniczy nalot zwie się Mączniakiem Prawdziwym. I wszystko wiadomo.
Choć to dopiero początek naszej drogi w zwalczaniu tej choroby. Od czego zacząć? Najpierw upewnijmy się, że to z czym mamy się mierzyć to rzeczywiście mączniak. Działać należy szybko, ponieważ jest to bardzo uporczywy grzyb. Jeżeli w porę nie zareagujemy nasze drzewo straci na wyglądzie, będzie osłabione, może zarazić inne pobliskie rośliny lub drzewa.
Dlaczego mączniak pojawił się w naszym ogrodzie, a przede wszystkim na klonie? Powód jest prostu. Praktycznie wszystkie szczepy klonów są szczególnie narażone na mączniaka prawdziwego. Do jego rozwoju przyczynia się gęste ulistnienie klonu (brak przewiewu), wysoka temperatura i wilgotność powietrza (miesiąc sierpień/wrzesień). Szczep mączniaka potrafi zimować w pąkach i pod opadłymi i niezgrabionymi liśćmi.
Objawy mączniaka:
- biało- szary nalot na liściach (od spodu i na górnej części)
- zwijanie się i opadanie liści
- osłabienie wzrostu (hamuje rozwój i osłabia drzewo)
W JAKI SPOSÓB ZAPOBIEGAĆ?
Jest to trudna walka. Najlepiej oprysk wykonywać wczesną wiosną. Nie czekać do końcowego stadium lub do pierwszych objawów chorobowych. Oprysk wykonujemy preparatami przeznaczonymi do tego typu chorób zawierającymi siarkę lub fungicydy (Nimrod). Oprysk będzie jednym z najskuteczniejszych metod. Możemy również zastosować oprysk z roztworu sody. Należy pamiętać o wygrabianiu opadłych liści i wyrzucaniu ich do odpadów (a nie na kompost). W całym procesie zapobiegania tego typu choroby klonu ważna jest szybkość i regularność. Drugim sposobem jest po prostu rezygnacja z zakupu klona. Pamiętajmy, że są one dość mocno podatne na mączniaka prawdziwego. Musimy liczyć się z tym, że zabieg taki będziemy wykonywać co roku.






Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy komentarz. Informuję, że komentarze nic nie wnoszące a mające miano reklamy będą usuwane. Pozdrawiam ciepło :) Agnieszka